- Wczoraj byliśmy bardzo blisko od zakończenia rajdu… Dzięki dobrej pracy naszego zespołu ukończyliśmy dzień. Teraz tylko jeden krótki odcinek i zdobędziemy 25 bardzo ważnych punktów w PWRC, oby bez przygód – napisał na Facebooku Michał Kościuszko. – Oj, wróciliśmy z „dalekiej podróży”. Awaria dyferencjału o mało nie wyeliminowała nas z rywalizacji. Szczęśliwie dotarliśmy na wieczorny serwis. W rajdzie takim jak Monte, bez systemu Superally, trzeba mieć szczęście i koncentrację do ostatniego kilometra. Mam nadzieję, że nie będzie już przykrych niespodzianek – dodał Maciej Szczepaniak.
fot. Facebook